Mieliśmy niedawno strzelaninę w naszym mieście w okolicy starego cmentarza. Wypada zapytać czy to nasi miejscowi przestępcy czy bandyci z innego rejonu urządzili sobie u nas porachunki. Ale co zrobiła policja? Oddała sprawę w rece prokuratury krajowej. Może i dobrze tylko po co ich tam w komendzie aż tylu siedzi? Czy po to aby oddawać sprawy wyżej? Za co biorę pensje? Z ręką na sercu ilu jest ludzi którym policjanci pomogli i ile razy w życiu? Np. oddając im onalezione, ukradzione wcześniej mienie? Jak często mamy do czynienia z policją? Śmiem twierdzić że najczęściej przy wypisywaniu mandatów! A to znaczy że nie tylko biorą od nas podatki które przeznaczają na pensje, choć jak widać każdą grubszą sprawę do prokuratury krajowej, ale specjalizują się w ppobieraniu od nas haraczu zwanego mandatem za nic nieważne i nikomu nie szkodzące przekroczenia, jak przejazd na czerwonym, czy dziesięć kilosów za szybka jazda. W ramach jakiejś prewencji oczywiście. I kto tu jest prawdziwym bandytą? Są tak naprawdę niewiele warci. Pierwsi nie do łapania prawdziwych przestępców ale do brania nie swojej, niezapracowanej kasy.
wtorek, 3 lutego 2009
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz